wtorek, 21 lipca 2015

Rozdział 2

 ***
Stosunki między mną, a ojcem są trochę napięte...Odkąd tata przeprowadził bezprawne przeszukanie i konfiskację w moim pokoju. Najpierw przeszukał, potem dostał białej gorączki. Zabrał mnie ze szkoły, wsadził pod swój klosz i wrzucił na pakę ciężarówki. Wyjechałam z Nowego Yorku-żegnaj parku, żegnajcie jurni koledzy z klasy.-I trafiłam tutaj. Ironia, że przez pełne pudełko gumek i niecały gram towaru doprowadzi mnie do miasteczka pełnego plastiku.
"Witamy w Doncaster"
Zatrzymaliśmy się przy jednym z domków na tej dziwnej ulicy. Ojciec spojrzał na mnie i dał mi wyraźny znak, że to tu, a ja mam wysiąść. Zabrałam torbę ze swoimi rzeczami i wysiadłam z auta. Ruszyłam w kierunku mieszkania. Zatrzymałam się w połowie i ponownie spojrzałam na budowlę.
-Jaki to jest kolor?-zapytałam dalej mierząc dom wzrokiem.
-Beżowy, może raczej oliwkowy sam nie wiem, jestem tylko facetem...-oparłam się o jego ramię.
-Dla mnie to bardziej wymiociny...tak to wymiociny.-Czułam jego wzrok na sobie.
-Może zabierzesz swoją torbę i pójdziesz krytykować mieszkanie w środku. - Odsunął się, a następnie zabrał swoje rzeczy i ruszył do środka. Nie czekając poszłam za nim. Zarzuciłam torbę na ramię i wtedy usłyszałam wołanie. Odwróciłam się, ujrzałam nieznaną mi kobietę, która do mnie machała i krzyczała "hej sąsiadko". Olałam to i weszłam do środka zamykając za sobą drzwi.
-Miłe-usłyszałam kiedy oparłam się o ścianę.
-Co? Sam uczyłeś mnie żebym nie rozmawiała z obcymi.-Widziałam, jak przewraca oczami.
-Chodź na górę- wskazał głową na schody, a następnie udał się w ich kierunku. Bez żadnego, ale poszłam za nim byłam zbyt zmęczona by zaczynać kłótnię o tym, że wcale nie chcę tu być . Nie chciałam zaczynać od początku... przyzwyczaiłam się już do tamtych ludzi i do ich wyzwisko. Nie mam zamiaru przezywać tego od początku.
-To twój pokój. Podoba się?- rozejrzałam się, na ścianach widniała biało-różowa tapeta z wzrokami. W całym pokoju były dwa duże okna co sprawiało, że było tam strasznie jasno. Meble były białe, a łóżko stało na środku pokoju, również białe.
- Podoba się ?-zapytał ponownie z uśmiechem.
-Czy ja wiem, to nie jest w moim stylu...- odburknęłam.
-Jeśli chcesz możemy wprowadzić kilka drobnych poprawek.-kilka drobnych poprawek? Człowieku najchętniej to bym to wszystko wyrzuciła przez okno nie pozostawiając nic, ten okropny zegar w kształcie kota, który zobaczyłam dopiero teraz wyleciałby jako pierwszy...
- A możesz zmienić wszystko? Nie jestem dziewczyną tego typu- weszłam do środka pokoju o zaczęłam rozglądać się dokładniej zaraz po czym rzuciłam się na łóżko.
-A może jesteś, tylko jeszcze o tym nie wiesz?- spojrzałam na niego, a uśmiech po raz kolejny znalazł się na jego twarzy.
-Nie, nie jestem- odpowiedziałam zasypiając.
***
Następnego ranka miałam dziwną pobudkę, nieznanym mi, dźwiękiem, żadnych śmieciarek, żadnych taksówek, żadnych alarmów samochodowych?
Nic.Cisza. Jest za cicho.
Wstałam z łóżka, dopiero zorientowałam się, że jestem dalej w tych samych ciuchach co wczoraj. Nie przejęłam się tym jakoś szczególnie. Zeszłam po prostu na dół by zjeść śniadanie. Na stole stały już gotowe tosty oraz kilka kanapek zabrałam jedną z nich.
- Możesz tu do mnie na chwilę przyjść?- usłyszałam wołanie ojca z poza domu. Biorąc kęsa kanapki ruszyłam na zewnątrz. Ojciec stał przed dużymi drzwiami, które wyglądały jak te garażowe.
- Mam dla ciebie niespodziankę. - Wziął do ręki pilot, od drzwi.
- Czy to samochód ?- zapytałam z uśmiechem na twarzy.
-Taa da- szeroko się uśmiechną, a następnie na mnie spojrzał. Wtedy i ja zobaczyłam co znajdowało się za wcześniej zamkniętymi drzwiami. Rower ?! Serio rower?!
- Taaa da, zazwyczaj oznacza coś miłego...- odburknęłam.
-Nie narzekaj, staram się a ty? ciągle marudzisz. Lepiej idź się przebrać, bo idziesz do szkoły. Głośno westchnęłam i ruszyłam z powrotem do środka. Wyciągnęłam jedno z pudeł. Wygrzebałam z niego moje czarne glany, czarne spodnie podarte na kolanach spodnie oraz crop-top w czarno-czerwone paski. Zabrałam naszykowany przez mojego ojca plecak, a następnie opuściłam to miejsce. Wbrew pozorom okazało się, że ta cała szkoła nie jest tak daleko. Po drodze mijały mnie setki aut, każda z osób w nich siedzących dokładnie obserwowała mnie wzrokiem. Nie dziwiło mnie to, wcześniej też każdy się na mnie patrzył tylko tu było strasznie spokojnie...Do czasu
Zauważyłam przed sobą wielki budynek, od razu wiedziałam, że to szkoła. Wszędzie pełno dzieciaków w różnym wieku. Oczywiście w tej szkole jak i w mojej poprzedniej dość widoczny był podział na grupki. W dość krótkim czasie znalazłam się w środku. Moim jedynym zadaniem na teraz było odnalezienie dyrektora. Jednak to on znalazł mnie...
- Ty pewnie jesteś Frey'a- zobaczyłam przed sobą nie wysokiego, lekko przy kości Koreańskiego mężczyznę. Sztucznie się uśmiechnęłam, a następnie mu przytaknęłam.
-Jestem pan Young, i jestem dyrektorem tej szkoły. To do mnie masz przychodzić ze wszelkimi problemami. Zawsze będę do twoich usług, ale tylko od 12-14. Później mam zajęcia dodatkowe. A to Tessa twoja przyjaciółka, zostawiam was samych. Mam nadzieję, że spodoba Ci się w naszej szkole. Bo stąd nie ma już ucieczki- jego ostatnie słowa trochę mnie wystraszyły, nie wiedziałam co mam mu na to odpowiedzieć.
-Żartowałem, życzę udanego dnia- zaczął się śmiać, a następnie odszedł.
- Co miało znaczyć "to jest twoja przyjaciółka"- zapytałam wysokiej szczupłej blondynki stającej na przeciwko mnie.
- Przyjaciółki oprowadzają nowych po szkole, to tak zwyczaj. Dostajemy za to dodatkowe punkty, ale to i tak jest jak kara. Ale nie rób sobie nadziei, nie będziemy się przyjaźnić. Nie lubię lesbijek...- powiedziała przeczesując swoje włosy długimi zgrabnymi palcami.
-Co? - nie wiedziałam o co jej teraz chodziło... okej wcześniejszej szkole nienawidzili mnie za to, ze jestem sobą i się tego nie wstydzę, ale nigdy nie usłyszałam tego, ze jestem lesbijką. Teraz wiedziałam już tylko jedno pani; Tesso, pani już nie lubimy.
- Masz lesbijskie buty- odpowiedziała patrząc się na moje buty, wtedy ja zrobiłam to samo. Ale następnie spojrzałam na jej miała na sobie czerwone szpilki. Rozejrzałam się, każda z dziewczyn miała na sobie szpilki lub inne bardzo kobiece buty... serio nie macie w tej szkole nawet emo czy metali, którzy chodzą w takich butach?
***
W szkole siedziałam dzisiaj dość długo, był to mój pierwszy dzień i musiałam zostać po lekcjach by nauczyciele mnie poznali i wyjaśnili mi kilka praw i zasad tej szkoły. Wystarczył mi tylko jeden dzień by być w stanie rozszyfrować zasady panujące wśród uczniów. Tu liczył się tylko wygląd i nic więcej... niestety nie udało mi się poznać ich szkolnych gwiazd, ponieważ były na jakimś ważnym wyjeździe. Wcale nie było mi smutno, bo i tak ich kiedyś poznam. Ale nic mi to nie da do nie mam zamiaru się im podlizywać i wchodzić im w dupę. Kiedy wróciłam do domu zastałam ojca czekającego na mnie z kolacją. Jednak nie był on sam, poznałam jego przyjaciela. Kilka lat temu prowadzili razem interesy, nic dziwnego, że tu mieszka... ta dzielnica należy do samych snobów i sztywniaków.
- Frey'a, chodź szybko kolacja.- usłyszała, ze wchodzę. Szybko do nich podeszłam i usiadłam na wolnym miejscu.
-Co jemy?Pachnie jak pascha...- spojrzałam na jedzenie leżące na stole.
-Mogę coś powiedzieć? Jest na prawdę miło- widać było, że kolega ojca chciał trochę poprawić atmosferę.
- Tak.Kiedy ostatnio tata postawił domowy posiłek na stół?!
- Przyniosłam własną kolację...- wyciągnęłam z torby puszkę z napojem energetycznym.
-OK to nie jest kolacja.- ojciec spojrzał na mnie jak na mordercę.
-Nie słyszałeś? Dziewczyny tutaj tak dbają o wagę, tak utrzymują wagę poniżej 40 kg- chwyciłam za kapsel.
- Nie otwieraj tego napoju- powiedział stanowczo.
-Przecież chcesz żebym była jak tutejsze dziewczyny. Prawda?
-Nie otwieraj tego- powtórzył. Ja spojrzałam na jego znajomego.
- Nie zabraniam ci tego otwierać. - otworzyłam muszę, a kapsel położyłam na stół .
- Nie waż się wziąść łyka.
- Napije się- chyba jego znajomy okazał się bardziej kumaty niż on. Napiłam się tego, przyznam że nie było to rewelacyjne jednak, uwielbiam go denerwować.
-Wiesz co, więc pójdziesz spac bez kolacji- powiedział zdenerwowany.
- O Boże, George!- wstałam i oparłam ręce o stół.
- Nawet cię nie poznaję, zupełnie tak jakbyś był jednym z nich- nie chciałam urazić Ricky'ego, po prostu zaczynał zachowywać się jak jedne z tych chorych bogaczy z przedmieść. Bałam się, żeby tylko ja się nim nie stała.
-Co ja zrobiłem Ricky spojrzał na mnie i śledził każdy mój ruch.
-Nic!- wykrzyczeliśmy równocześnie. Nasz kłótnię przerwał dzwonek do drzwi.
***

Tessa

Ricky
George
Young

















Czytasz+Komentujesz=Motywujesz

5 KOM= NEXT No i mamy 2 rozdział, mam nadzieję,że się podoba. W następnym rozdziale będzie dziać się trochę więcej. Z czasem to wszystko się rozkręci, nie chcę robić wszystkiego chaotycznie. 

9 komentarzy:

  1. Joanno bardzo fajny rozdział :) Twoje marzenie o kocówie się nie spełni bo za kilka dni będzie Nowy rozdział :D A teraz ja tobie będę grozić, jak nie dodasz rozdziału to ci usunę dms z Niall'em na tt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko spróbuj to ci wpierdolę!!!! Jeszcze dostanę od niego Follow, a wtedy ty będziesz mnie prosić o litość

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie pożyjesz długo, objawię ci się i wbiję kose w żebra.

      Usuń
  3. O luju! A się jaram tym Koreańczykiem! ><
    Ja chcę next! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pragnę tylko powiedzieć, iż to najwspanialszy -blog na Ziemi. Sądzę, że kosmici nawet tego nie majo, a więc wracając do rozdziału. Jest extra pisz następny, czekom, czekom, czekom ;**** / z wyrazami gówna Tuśkaaaa(czyt.Natalciqq Bogini Segzu)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łatwo i przyjemnie czytało się ten rozdział. Czekam aż akcja zacznie się coraz bardziej rozwijać. Chcę szybko kolejnego :)

    I zapraszam do mnie na famous-boy-hs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. no to możesz się już brać za pisanie trzeciego. Podobał mi się ten rozdział i z chęcią przeczytam następny, także sprężaj się :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej! Oceniam wpisy i wygląd blogów! Jeśli chcesz, mogę ocenić Twój. http://itshim-toon.blogspot.com , znajdź w menu "OWIW zgłoszenia" i zgłoś się :)

    OdpowiedzUsuń

aaaaaaaaaaaa

Zapraszam również na kolejny rozdział na:
MentalHospital http://mentalhospital-fanfiction.blogspot.com/
Light
http://forbidden-feeling-louistomlinson.blogspot.com/
oraz mojego tt:@MrsDarkess

Rozdziały

Co Środę i Sobotę !!